czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 3


Rano wstałam o 8.30. Obudziłam szybko Majkę. Szybko się ubrałyśmy i wybiegłyśmy na Idunę. Nie chciałyśmy się spóźnić. Na szczęście zdążyłyśmy. Chłopaki już biegali kółeczka na początek. Oczywiście było dużo śmiechu. Gotzeus był bardzo aktywny. A to Mario podstawił Marco nogę, a to Marco zabrał buta Mario i tak w kółko.
-Witam- przywitał się trener Borussi, Jurgen Klopp.
-Dzień dobry. Jestem Nicole, a to moja siostra Maja- wskazałam na blondynkę.
-Aha, to o Was Mario tyle opowiadał…- zaśmiał się trener- Szczególnie o tobie Nicole. W samych superlatywach.- dodał po chwili, a na moje policzki wślizgnął się rumieniec.
Podeszłyśmy bliżej murawy by poprzyglądać się piłkarzom. Usłyszałyśmy rozmowę Matsa i Mario, którzy najwyraźniej nie zauważyli nas stojących w cieniu.
-Ej, Mario, skąd ty wytrzasnąłeś takie dupy?
-Ano ma się to oko- zaśmiał się Gotze.- A tak serio to ta w ciemniejszych włosach na mnie wpadła, gdy wybiegała z Iduny.
-Ale romantyczne…- zakpił Hummels
-Ej no weź…
-No dobra, już nic nie mówię. Do nich podbiegli Marcel i Felipe Santana.
-Co to za dziewczyny?- pytał Schmelle.
-Moje koleżanki…-tłumaczył Mario
-Koleżanki powiadasz…- Marcel i Felipe spojrzeli na siebie i zaczęli poruszać wymownie brwiami
-Pajace.- skwitował Gotze.
-Chłopcy! Macie 15 minut przerwy. I lepiej się zachowujcie, bo idę do dyrektora!- zawołał Klopp. Chłopacy zaczęli się obijać. Po chwili Mats wpadł na arcygenialny pomysł.
-Pobawmy się w berka!- cały zespół mu przytaknął- Chłopaki, my gonimy.
-Okay!- zawołała cała Borussia. Po paru sekundach zreflektowałyśmy się. 
Dwudziestu kilku chłopaków rzuciło się w pogoń za nami. Rozdzieliłyśmy się. Po drodze zrzuciłam koturny, żeby się nie zabić. Uciekałam ile sił w nogach. Kątem oka dostrzegłam że moją siostrę już złapał Marcel i zaczął ją łaskotać, a ona zanosiła się radosnym śmiechem. Przez tą chwilę nieuwagi dopadł mnie Mario z Łukaszem.
-Głuupki!! Patrzcie co zrobiliście!- krzyknęłam gdy zauważyłam, że doszczętnie zniszczyli mi fryzurę.- I jak ja teraz wyglądam?!
-Jak zawsze pięknie.- wybąkał Mario i spuścił wzrok.
Poszłam z Majką do toalety. Musiałyśmy ogarnąć nasz wygląd. Po 10 minutach byłyśmy już z powrotem. Była 13.30 Zadzwonił mój telefon. To był Mitchell.
-Cześć! Jestem już w Dortmundzie. Może wyskoczymy gdzieś?
-Z chęcią. Możesz czekać na mnie za pół godziny pod Iduną? –poprosiłam.
-Dobrze. Kocham  Cię. Paa.
-Ja ciebie też. Papatki- powiedziałam i rozłączyłam się. O 14 opuściłyśmy Idunę. Przed wejściem czekał na mnie Mitchell.
-Mitch!- zawołałam i rzuciłam mu się w ramiona.
-Cześć kochanie- powiedział i okręcił się ze mną dookoła własnej osi. Pocałowałam  go na przywitanie. Gdy już postawił mnie na ziemię, zauważyłam że Gotze i Leitner momentalnie posmutnieli.
-To gdzie idziemy?
-Co powiesz na kino?
-3 razy tak, dziękujemy.- zaśmialiśmy się oboje.
-A gdzie Maja?
-Pewnie do Kevina pobiegła…-westchnęłam.
-Też uważasz to za toksyczny związek?
-I to jak. A ona uważała że nie jesteś odpowiednim chłopakiem dla mnie…
-Martwię się raczej że Kevin kiedyś zrobi jej jakąś krzywdę…-westchnął Mitchell.- Dobrze wiesz jaki jest.
-Wiem. Dziwię się co ona w nim widzi.
-Mogę wiedzieć co robiłaś na treningu BVB? -zapytał po chwili Mitch.
-Emm… no bo…Ostatnio zwiedzałyśmy Signal, pokłóciłam się z Mają i wybiegając wpadłam na Mario Gotze. Następnego dnia rozdawali autografy, Mario mnie rozpoznał i zaprosił na trening. No więc tak jakoś wyszło.- zaśmiałam się.
-Aha.- stwierdził Mitch i weszliśmy do kina.  Seans zakończył się o 17.30. Poszliśmy jeszcze na spacer po parku. Wróciłam do domu o 19. Kevin siedział na kanapie i bez słowa wpatrywał się w wyłączony telewizor. Poszłam do pokoju Majki z przeczuciem że coś się stało. Miałam rację. Maja siedziała w swoim pokoju, skulona w kącie i płakała. Szybko podbiegłam do mojej siostry.
-Maja! Co się stało? Majuś…- przytuliłam ją mocno, a ona skrzywiła się.
-Po.. pokłóciłam sięę…-łkała.- Z Kevinem…
Zauważyłam czerwony ślad na jej ręce. Przestraszyłam się.
-Maja. Powiedz mi prawdę. Uderzył cię?- pokręciła przecząco głową.- Maja. Powiedz prawdę.
-Tak…- wyszeptała i wybuchła płaczem. Wkurzyłam się.
-Co on sobie do cholery myśli?! Nie wie idiota, że kobiet się nie bije?
-To moja wina.
-Nic w tym nie jest twoją winą!
-Ale Nicole, posłuchaj…-zaczęła ale gwałtownie jej przerwałam.
-Słuchaj, jeszcze raz to się zdarzy, to zainterweniuje. I to nie łagodnie.- jeszcze raz ją przytuliłam.- wszystko będzie dobrze.- wyszeptałam.- Idź już spać. I nie płacz.
Poszłam się wykąpać i położyłam się spać. Długo jeszcze myślałam o tym co się stało. W końcu zmęczona wydarzeniami dzisiejszego dnia zasnęłam.
**

Obudziłam się rano, około 9 i poszłam do kuchni, gdzie byli już Maja i Kevin, wyglądali na bardzo szczęśliwych.
-Siemka Nic.- przywitał się wesoły Kevin.
-No hej hej.  Co tam?
-Wszystko świetnie- uśmiechnęła się Maja i pocałowała Kevina w policzek- Zjesz z nami jajecznicę?
-Z miłą chęcią.- odwzajemniłam uśmiech.- Jakie plany na dzisiaj?
-Nicole, musimy pojechać na zakupy. A Kevin idzie na rozmowę kwalifikacyjną.
-Spoko. Pojadę z tobą.
Zjadłyśmy pyszne śniadanie, ubrałyśmy się i pojechałyśmy. Kevin również wyszedł. Z zakupami uwinęłyśmy się do 12. Gdy odwiozłyśmy je do domu, postanowiłam, że zrobię niespodziankę Mitchellowi i go odwiedzę. Ubrałam moją ulubioną turkusową sukienkę, uczesałam włosy i wyszłam. W końcu Mitch powiedział że mogę przychodzić do niego kiedy chcę. Po 5 minutach byłam już na miejscu, mój chłopak mieszkał niedaleko. Zapukałam. Nikt nie otwierał, więc postanowiłam wejść. Udałam się do salonu. Usłyszałam dziwne odgłosy. Pokierowałam się w stronę jego sypialni. Otworzyłam drzwi i zastałam półnagiego Mitchella z jakąś lalunią.
-Maja miała rację, mówiąc, że będę przez ciebie płakać! Jesteś świnią!- krzyknęłam i wybiegłam z mieszkania 22- latka. Usiadłam na ławce w parku i zaczęłam płakać. Poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu i usłyszałam znajomy głos.
-Dlaczego płaczesz ślicznotko?

5 komentarzy:

  1. super rozdział:) daj nastepny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny <3.
    Czekam na kolejny i zapraszam do mnie:
    http://liebe-in-dortmund.blogspot.com/
    http://krok-w-strone-lepszego-zycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega! <3 Uwielbiam!
    Czekam na kolejny :3
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam twojego bloga.;* zapraszam do mnie http://mario-alicja-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste ! <33
    Ciekawi mnie co będzie później !
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń